Bardzo obce strony to strony leżące tak daleko od Ślęży, że większość tambylców nawet o niej nie słyszała… Ich cechą charakterystyczną (stron, nie tambylców oczywista) jest wyzwalanie zmasowanego odruchu naciskania migawki, co w efekcie daje czterocyfrowe ilości zdjęć i problemy z wybraniem czegokolwiek.

Największy jednak problem z bardzo obcymi stronami polega na tym, że sezon urlopowy nakłada się z wegetacyjnym. Co prawda jako niezwiązani wakacjami szkolnymi w ostatnich latach wyjeżdżamy w grudniu – przynajmniej odpada problem prezentów, bo w obcych stronach zawsze się coś innego, ciekawego, a ostatecznie po prostu obcego uda zdybać – to jednak nie wszędzie w grudniu się chce jechać…

Jak na razie trzymamy się Europy ewentualnie Unii Europejskiej (bo to się nieco różni, i to w każdą stronę).