Podlasie – mityczna kraina, gdzie czas płynie wolno jak Bug, nie dotarł jeszcze wyścig szczurów i generalnie żyje się, jak u Pana Boga za piecem. Ponieważ 1/4 naszych genów pochodzi stąd, a konkretnie i historycznie rzecz biorąc z ziemi drohickiej, przyjeżdżamy tu regularnie z wielką przyjemnością. I zawsze na zbyt krótko.

Tak sobie pomyśleliśmy, że warto wydzielić kawałki podlaskie w odrębny zbiór, bo jest ich więcej, niż się spodziewaliśmy. Trzebaby właściwie zacząć od zdefiniowania Podlasia. I tu zaczynają się schody.

Już sama nazwa… Patrząc z zachodu, Podlasie bo pod lasem, czyli przedpole puszcz na wschodzie, czy patrząc ze wschodu Podlasie, bo Podlasze, czyli ziemie leżące przed ziemiami Lachów?

Geograficznie niby jest to proste: historyczna kraina leżąca na Nizinie Podlaskiej. Tyle, że teraz już nawet definicja Niziny Podlaskiej nie jest oczywista… Jedno jest pewne – nie ma to absolutnie nic wspólnego z obecnym podziałem administracyjnym. Województwo podlaskie obejmuje tylko część dawnego Podlasia, reszta jest w województwach mazowieckim i lubelskim. Generalnie mieściło się między Mazowszem, a Litwą i ziemiami ruskimi (kto w XV i XVI w. wyróżniał np. Białoruś?). Województwo podlaskie do XVI w. obejmowało wąski (E-W) a długi (N-S) pas, patrząc północ-południe od Augustowa po Włodawę. Historyczną stolicą regionu był Drohiczyn. Jako miasta Podlasia właściwego podawane są: Augustów, Białystok, Bielsk Podlaski, Brański, Choroszcz, Ciechanowice, Drohiczyn, Goniądz, Hajnówka, Kleszczele, Kosów Lacki, Knyszyn, Łapy, Łosice, Mońki, Mordy, Rajgród, Siemiatycze, Sokołów Podlaski, Suraż, Szepietowo, Tykocin, Węgrów i Wysokie Mazowieckie (hmm..). Do 1566r. podlaskie były też Biała Podlaska, Międzyrzec Podlaski, Terespol i Włodawa, od tego czasu włączono je do województwa brzeskiego. A potem administracja zaczęła to poprawiać i poprawianie trwa nadal.

Bug, choć płynie wolno, to płynie bardzo skutecznie… Podlasie się zmienia, zmienia coraz szybciej i, niestety, traci swoje własne cechy, upodabniając się do bezpłciowego, narzucanego przez TV wzorca identycznych domów, identycznych ogródków składających się głównie z trawnika i identycznego języka. Ginie drewniane budownictwo, kolorowe ogródki, piękny, podlaski zaśpiew w mowie i coraz mocniej wkracza wyścig szczurów. Dotarł także rzadko do niedawna widywany obyczaj wywalania śmieci i gruzu do lasu. Szkoda.

Przyrodniczo Podlasie do niedawna było rewelacyjne. Trzy parki narodowe: Białowieski (na liście światowego dziedzictwa UNESCO, w PL zaledwie 14 obiektów!), Narwiański i Biebrzański, bardzo zróżnicowane łąki, murawy, lasy, nieregulowane rzeki – bajka. Niestety, to także powoli przechodzi do przeszłości. Demolowanie Puszczy Białowieskiej trwa, zakusy na uregulowanie Bugu też się pojawiają, zmienia się rolnictwo i gospodarka. Nasze ulubione murawy kserotermiczne koło Łosic są obecnie wielką dziurą z piachem i żwirem. Kasa, misiu, kasa. Szkoda, że hasło ‚po nas choćby potop’ stało się głównym i przewodnim także tutaj. Zamiast patrzeć długoterminowo, trzeba nachapać się teraz, zaraz, natychmiast…