Kwiat paproci… taki botaniczny oksymoron, coś jak mały goliat, czy jednobarwna tęcza.

Ale jeśli coś jest tak ładne jak paprocie, to po co mu kwiat? Żeby uwagę od urody odwracał? Paprocie są piękne i tyle. Zachwycają odmiennością, finezją i precyzją wykonania poszczególnych egzemplarzy.

Paprocie prowadzą ciekawe dwuczęściowe życie: najpierw z zarodników rozwijają się malutkie rośliny o pojedynczym komplecie chromosomów (gametofity). Większość ludzi w życiu ich nie widziała. Gametofity produkują komórki rozrodcze, dochodzi do zapłodnienia i z zapłodnionej komórki rozwija się drugie pokolenie, o podwójnej liczbie chromosomów, tzw. sporofit. I to, co oglądamy w lesie, na łące, w ogrodzie czy w doniczce to właśnie jest dominujące w życiu paproci pokolenie diploidalne – sporofit. Ponieważ to jest to, co najczęściej widzimy w tzw. realu i tylko to się z paprociami jako takimi kojarzy, określenie ‚paprocie’ będzie używane w odniesieniu do sporofitów.

Generalnie paprocie składają się z kłącza, liści i korzeni przybyszowych. Kłącze w zależności od gatunku może mieć bardzo małe przyrosty i odległość między liśćmi wówczas także jest mała – powstają typowe lejkowate pióropusze paprociowe, lub może mieć przyrosty duże i wtedy liście są oddalone i nie tworzą lejków, a jedynie mniej lub bardziej zwarte wystąpienia. Liście paproci są bardzo zmienne, bardzo różne kształty mogą mieć także umieszczone na nich zarodnie – patrz zdjęcia.

Z około 12 tysięcy gatunków paproci żyjących teraz na świecie w obecnych granicach Polsce występowało ciut ponad 50. Niektóre w ciągu ostatnich 100 lat odeszły do przeszłości, niektóre stoją na krawędzi wymarcia… a niektóre mają się całkiem dobrze. Tutaj pojawią się te, które uda się zdybać żywe i rosnące.

Jeżeli w Polsce występuje więcej niż 1 gatunek w obrębie rodzaju, wymieniony jest rodzaj, a w są nim klucze i opisy poszczególnych gatunków.

+ oznacza gatunek wymarły w Polsce,

* gatunek obcy dla flory Polski, pojawiający się spontanicznie.