Karel Capek „Bajki i opowiastki”

FILEMON CZYLI O OGRODNICTWIE

Kapusta włoska
Cieszyła mnie. Była pełna, trochę oroszona i kędzierzawa jak Franciszek Langer *, kiedy był młodszy. Ale nagle Bóg wie skąd się wzięły gąsienice bielinka kapustnika, który, jak sama nazwa wskazuje, powinien żreć kapustę w Koziej Wólce i zostawić moją włoszczyznę w spokoju. Zeżarły wszystko oprócz wspaniale rozrośniętych nerwów.
Przed tym pogromem byłem skłonny zmienić hierarchie w kluczu roślin i uznać włoską kapustę za królową kwiatów. No cóż, to nieprawda – królową kwiatów jest ciągle jeszcze róża, może dlatego, że nie jest do jedzenia.
Człowiek najwidoczniej też był niejadalny, skoro został panem stworzenia.

Sukulenty
Nie myślcie sobie, że mam kolekcję – mam tylko cztery doniczki sukulentów i trochę rojników. A przecież ta wegetacja wprawia mnie w osłupienie.
Jeden kaktusik wygląda jak kawałek surowej baraniny, który postanowił wypuścić pąki. Jest czerwony z odcieniem fioletu, tłusty i bardzo podobny do jakichś pokracznych łapek. Ten cud natury jest, szczerze mówiąc, cokolwiek szpetny.
Drugi kaktus postanowił przyjąć taką postać, jaka mogłaby się zrodzić w wyobraźni jakiegoś blacharza. Robi to z pewnością umyślnie – udaje sztuczny produkt.
Trzeci to wspaniale, grube, fioletowe i zielone szable, przejawiające wyraźną tendencję do stylizacji, ale wszystko obsypane jest jakąś tropikalną egzemą w postaci białych, gęsto rozsianych pleśniawek. Wydaje się, że nie są zaraźliwe.
Czwartego potwora trzeba oglądać, jak rośnie. Najpierw wyłażą włoski, z których robi się gwiazdeczka, a pod gwiazdeczką ukazuje się zielony pomponik. Wychodzi z tego w końcu taka rogata kula, gęsto usiana kłującymi gwiazdeczkami. Nie umiem sobie wyobrazić, co z tego wyrośnie.
Ale najdziwniejszy jest zwykły rojnik. Posadziłem go i więcej się nim nie zajmowałem – niech pokaże, co potrafi. No i potrafi coś szczególnego: gdzie mu się tylko zachce, pod pachą, na plecach, na głowie wypuszcza jakiś zielony blaszkowaty, łebek, który się odłamuje, stacza w glinę, zapuszcza korzonki i rośnie jak głupi.
Co bym począł, gdyby mi pod pachą, albo na piersiach, albo z tyłu na karku zaczęło rosnąć ‚dziecko’. Niektóre rojniki mają na sobie dwadzieścioro młodych. To przecież wysypka płodności, to rozwiązłe macierzyństwo!

Chwast
Zrobiłem odkrycie: każda bylina ma nie tylko inne liście i kwiaty, ale i inny korzeń. Wy, którzy nie babrzecie się w ziemi, żeby wyplewić chwasty, nie macie pojęcia o ukrytym, bogactwie korzeni. Są korzenie jędrne, soczyste, chorobliwie blade, albo silne, rozgałęzione, bujne jak grzywa. Są płożące się, zdrewniałe, nalane, spęczniałe, odporne i wiotkie, mocne jak owczy grzbiet, głębokie i płytko rozczłonkowane, grube i wygłodniałe, różowe jak żywe nerwy i czarne jak zgnilizna, są kudłate i łyse. Powiadam wam, pod ziemią jest taka sama obfitość jak nad ziemią.

Glina
Mówiłem o glinie, a jeden ogrodnik się na mnie obraził. Ziemia ogrodnicza to nie żadna glina – to gleba, próchnica, szlachetna, żywa materia, podczas gdy glina, jak wiemy, jest jałowym, martwym iłem. Trochę się zawstydziłem, bo ogrodnik miał rację. Dlaczego zatem Pan stworzył człowieka z gliny, a nie z gleby? Nie jest napisane, że Adam był stworzony z próchnicy. Nie jest powiedziane, że Stwórca zrobił go z lekkiego lessu. Zapewne oszczędzał lessu i próchnicy na Rajski Ogród. My ogrodnicy nie marnotrawimy najlepszej gleby na wątpliwe eksperymenty.

Jak hodować chmurki
Wymaga to sporo pracy. Trzeba bardzo starannie plewić, wyrzucać z gleby śmieci i kamyczki, klęczeć na ziemi, pochylać się, ryć w roli, podlewać, zbierać gąsienice, niszczyć mszyce, spulchniać glebę i służyć ziemi. Natomiast kiedy już rozbolą cię od tego plecy, wyprostujesz się i popatrzysz na niebo, masz najpiękniejsze chmurki. Probatum est. (1925)

1 Franciszek Langer ? .pisarz czeski (1888?,1965). Autor wierszy, opowiadań, jednej powieści, dramatów, felietonów i utworów dla dzieci. Lekarz z wykształcenia. Orientacją polityczną zbliżony do Capka.