Krowiarki mają piękne buczyny, rozwinięte na wapieniach, napchane storczykami po brzegi – najlepiej zachowane buczyny storczykowe w Sudetach. I niestety zagrożone przez inteligentnych inaczej z dynamitem w garści i licznikiem gotówki bijącym w oczach. To samo dotyczy muraw ciepłolubnych, unikalnych w skali Polski i przepięknych łąk.

Jednodniowa ucieczka przed paszczakami, przyjemna i bardzo owocna. Specjalne podziękowania dla Ani za motywację i porwanie entuzjazmem, no i chęć pokazania swoich, jakby nie patrzeć, skarbów oraz dla Michała za mechaniczne rumaki i powożenie nimi ze stoickim spokojem bez względu na okoliczności. I oczywiście Krukauerowi za wizytę w barze z poprzedniej epoki – coś jak z filmów Barei, tylko zdecydowanie smaczniej.