Rezerwat obejmuje północny stok wzgórza Bucznik i doliny potoku Zamecznego – łącznie 16.43 ha. Jest to rezerwat leśny, chroniący fragmenty żyznej i kwaśnej buczyny podgórskiej, grądu oraz podgórskiego łęgu jesionowego. Niezwykła żyzność i bogactwo florystyczne tego obiektu jest związane z obecnością źródlisk trawertynowych.

Rozp. Woj. Dol. z dnia 10.01.02r. (D. Urz. Woj. Dol. Nr 7, poz. 154)

Jednowiekowy drzewostan bukowy został mocno przetrzebiony przez wiejące tu dość często silne wiatry, co zostało z ochotą wykorzystane i przerobione na kubiki przez leśników. Obecnie trwa regeneracja lasu, choć zaznacza się tendencja do grądowienia buczyn – prawdopodobnie las wraca do naturalnego stanu. Ostatecznie jednolity i jednowiekowy drzewostan naturalnie w przyrodzie występuje bardzo rzadko.  Buczyna obecnie utrzymuje się na siedlisku kwaśnym i w kilku płatach na siedliskach grądu. Od pewnego czasu przewrócone drzewa nie są z rezerwatu usuwane i obecnie można obserwować niezwykłe bogactwo organizmów związanych z rozkładającymi się kłodami. Wiosną można obserwować mszaki i grzyby o trwałych owocnikach, potocznie hurtem nazywane hubami.

Latem i jesienią pojawiają się paprocie, a także grzyby o owocnikach nietrwałych, m.in. prezentowana na zdjęciach niezwykle piękna soplówka bukowa, która (jak nazwa wskazuje) rośnie na drewnie bukowym. Na kłodach mniejszych rozmiarów, takich bardziej patyczkowatych, też siedzą ciekawe grzyby, np. należący do workowców gruzełek cynobrowy. Sromotnik zapałętał się tu przez przypadek, bo z kłodami nie ma nic wspólnego, ale ten konkretny okaz rósł tuż koło powalonego buka, więc  został uwieczniony.

Pozostałe zbiorowiska przetrwały w dobrym stanie. Niezwykle efektowne jest doskonale zachowane runo grądów i łęgów, szczególnie wczesną wiosną i wiosną, podczas zakwitu kolejnych gatunków roślin.

Łęgi, regularnie wiosną podmokłe, mają w runie setki tysięcy śnieżycy wiosennej Leucojum vernum.  Aż żal chodzić po takim dywanie, szczęściem autochtoni wydeptali ścieżki wiodące od wsi do tego dobra, więc można przemaszerować wiosną przez łęg bez wyrzutów sumienia. Później i tak pojawią się pokrzywy…

Grąd jest suchszy, ale nie suchy. Tutaj wczesną wiosną rządzi śnieżyczka przebiśnieg Galanthus nivalis, także w ilościach kosmicznych.

A tu zestaw gatunków rosnących wiosną i w grądach, i w łęgach. Byle żyzno, zacisznie i nie za sucho.

Patrząc w dół i podziwiając rośliny trudno zauważyć zwierzaki, chyba że a) na w/w roślinach siedzą, b) ostentacyjnie dają o sobie znać, np. rzucając w człowieka łuskami z szyszek lub piszcząc rozpaczliwie. Wówczas można je zauważyć i zrobić im zdjęcie, pod warunkiem, że przerwy w trakcie przemieszczania są odpowiednio długie i zwierzaki nie mają wbudowanego czujnika ostrości.