Nadrabianie zaległości trwa, tym razem zdjęcia z bardzo, ale to bardzo zadeszczonego lipcowego Podlasia. Niewiele udało się obejrzeć, a to, co się udało (przede wszystkim Drohicznyn i mokre zielsko na Zamkowej Górze z dzwonkiem bolońskim Campanula bononensis na czele) jest tutaj.