Jakby reanimacja? W każdym razie coś drgnęło.

Wydzieliła się nowa strona o wyjazdach botanicznych, odbywanych na Dolnym Śląsku w pogoni za konkretnym gatunkiem lub grupą gatunków. Ponieważ zdarza się, że za jakimś gatunkiem gonimy przez kilka lat, nowe wpisy będą na początku, a gdy pojawi się coś jeszcze nowszego, te już mniej nowe będą ustawiane alfabetycznie. Na razie z nowości pojawił się tradycyjny wyjazd na przebiśniegi i spowodowany gryzącą ciekawością wyjazd (wreszcie!!) na sudeckie krokusy.