Foto


Jakby reanimacja? W każdym razie coś drgnęło.

Wydzieliła się nowa strona o wyjazdach botanicznych, odbywanych na Dolnym Śląsku w pogoni za konkretnym gatunkiem lub grupą gatunków. Ponieważ zdarza się, że za jakimś gatunkiem gonimy przez kilka lat, nowe wpisy będą na początku, a gdy pojawi się coś jeszcze nowszego, te już mniej nowe będą ustawiane alfabetycznie. Na razie z nowości pojawił się tradycyjny wyjazd na przebiśniegi i spowodowany gryzącą ciekawością wyjazd (wreszcie!!) na sudeckie krokusy.

Zaległe, ale jeszcze rok się zgadza. Ratunkowy wyjazd z tęsknoty za zielonym. Kilka zdjęć widać tutaj

Może jeszcze nie staroć, ale już nie pierwszej świeżości. Zaległe zdjęcia z przelotu przez Powsiński OBot, jesienne i bezlistne, można zobaczyć tutaj.

Świeżutkie, dziś zrobione, dziś powieszone. Wyjazd szlakiem topniejącego śniegu – bardzo udany, bo topnienie sniegu zaobserwowano wielokrotnie. Zdjęcia są tutaj.

Nadrabianie zaległości trwa, tym razem zdjęcia z bardzo, ale to bardzo zadeszczonego lipcowego Podlasia. Niewiele udało się obejrzeć, a to, co się udało (przede wszystkim Drohicznyn i mokre zielsko na Zamkowej Górze z dzwonkiem bolońskim Campanula bononensis na czele) jest tutaj.